środa, 8 kwietnia 2015

Random.

Witajcie!
Po niesamowicie długim czasie mam dla was małego randoma.
Powstał w sumie na podstawie przeżyć z ostatniego czasu. Bardzo krótki, acz treściwy. Wyleję się trochę przed wami, okej?

To... To straszne uczucie. Zostać porzuconym przez kogoś, kogo się kocha. Ale jest gorsze! Gorzej jest tylko wtedy, kiedy masz świadomość, że ten ktoś kocha cię nad życie. I odchodzi. Można zostawić kogoś lub coś, co się szalenie kocha, w imię jakiegoś wyższego dobra? To boli. Boli niesamowicie. Boli, kłuje, gniecie, miażdży. Ten ból staje się tak wielki, że obejmuje całe ciało. Jest tak intensywny, że paraliżuje. I tym samym, paradoksalnie, znieczula. Zaczynasz uważać, że to nic, że nic już nie ma znaczenia. Ktoś, kogo kochasz, kto cię opuścił... staje się dla ciebie nikim. Boli cię to. Ale jednak nie obchodzi. To wcale nie jest takie proste! Mieszane uczucia... Tak, kiedyś ktoś był dla mnie nikim. Ale nigdy ja dla kogoś... Teraz muszę stawić czoła temu. Serce pęka. I ja wiem, że ta znajomość, tym bardziej związek, nie ma żadnego sensu. Ale po prostu tęskni się. Boli... I nie można z tym nic zrobić. Trzeba przeżyć to, że jest się dla kogoś nikim. Tak długo, jak to tylko jest potrzebne. Nie można nalegać. Bo to wbrew poprzednim słowom. Można uciec... Chcieć zapomnieć... Ale nie, pamięć nie jest nam posłuszna. To życie. Życie, póki co, ma boleć. Tak już jest. Przebolejemy. Wszyscy.


Mam nadzieję, że nie zniechęcam was do życia w środku tekstu. Ale musiałam się wylać, bo chyba by mnie zeżarło wszystko, co się we mnie bije od jakiegoś czasu. Przepraszaaaaam. Jestem taka beznadziejna. Niedługo (tym razem naprawdę niedługo!!) wpadnę z nową notką. Pracuję nad Onyxem i chcę zrobić takie "wow!".

Ksz, ksz, bez odbioru!

wtorek, 23 września 2014

Proooooszę, odezwij się ktoś!

Jesteście tu jeszcze?... :c
Dajcie jakiś komentarz chociaż... Znowu zacznę pisać i chcę wiedzieć, czy ktoś będzie czytał. Poważnie.
Wiem, że długo już nas nie ma. Ale mamy powody, serio. Jeden mały komentarz od osoby, jeśli chcecie czytać i jeszcze nas lubicie. :)
Proszę!

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Halooo...?

Jakby jeszcze kogoś t interesowało, to zyjemy. :D Shieru też.
Kotki, założyłam bloga. <lol>
Nie mając czasu na jednego zakładaj drugiego, tak!
Swoją drogą...

http://letting-these-wings-unfurl.blogspot.com/
Oto on, polećcie, czytajcie, suby i tak dalej. :C
Kocham Was, Wy pewnie mnie już nie, ale liczę na minimum wsparcia. :C

piątek, 1 listopada 2013

Padam na ryj...

Oto jestem ja, Ash. Nauka mnie powoli przerasta i chyba nie zdam.
Mały suchar na pocieszenie:
Kłócą się dwie ameby. Jedna mówi do drugiej:
- Ej, bo cię zaraz kopnę!
- A niby czym?!
- A nibynóżką!
XDDDD
Tak, wiem, nisko upadłam. ;_; A, na drugie pocieszenie.. Może chcecie wideo? c:
Tak sobie o, żebyście zobaczyli jak was bardzo przepraszam, mogę nawet pokazać moje pomazane zeszyty. ;__; Będzie ciekawie. Tak bardzo rozszerzonych 5 przedmiotów, kocham to. <3
Piszcie czy chcecie mój ryjek. c:

sobota, 28 września 2013

Jejku. :c

No, generalnie mojego zmęczenia za cholerę nie da się opisać! :c o! Wrzucę wam mój plan. Zobaczycie sami, jaka masakra. ;-; No tak z całego serca pani Dyrektor chciała jak najlepiej, a wyszło tak, że już tylko we wtorek można oddychać, bo w inne dni to się nie da.
Mniejsza z tym... Jeżeli wezmę sie w garść i siądę do komputera jakoś nie za późno, to kolejny kawałek opowiadania 'Onyx' dla was. C: trzymajcie kciuki za mnie... :3
~Ash.